niedziela, 1 lipca 2012

Nadbagaż

Najbardziej aktualnym dla mnie tematem jest ostatnimi czasy odchudzanie.
Jakiś czas temu zauważyłam ze smutkiem, że moje ulubione jeansy nie dopinają się.
Nie chodzi o to, że jestem gruba, czy nawet "obfita". Po prostu lubię nosić rozmiar S i tak czuję się najlepiej.
Gdy weszłam na wagę, mój nastrój zepsuł się jeszcze bardziej. 55kg. A zwykle ważę 51, i przy wzroście 1,65 to jest naprawdę dobra waga.
Jako że lubię zaczynać diety od poniedziałków, od jutra biorę się za siebie. Muszę schudnąć w udach i biodrach, bo tam mi się zwykle najwięcej gromadzi.
Obym dała radę!